Wyjątkowo

Witaj Gałganku,

Zabrałeś mnie dzisiaj na spacer, do lasu. Na początku byłam zaskoczona, nigdy nie wychodziliśmy z mojego pokoju. Dzisiaj jednak to Ty zawołałeś mnie na zewnątrz. Machinalnie wyszłabym oknem, tak jak Ty wchodzisz, na szczęście w porę się opamiętałam. Mogłoby się to źle dla mnie skończyć.

Spokój panujący w lesie sprawiał, że mogłam odetchnąć. Wiesz jak trudne potrafi być życie, kiedy próbujesz się mierzyć nim samemu. Jest tyle rzeczy, których nie możesz podzielić na pół, a czasami tak bardzo przydałaby się pomoc.

Na szczęście mam Ciebie.

Nie pojawiasz się w dzień, to mnie trochę niepokoi, bo nie mogę tego zrozumieć, jednak nie będę naciskać. Ważne, że jesteś chociaż nocą.

Nie mogę też za bardzo o Tobie opowiadać, sam mnie poprosiłeś o dyskrecję. Nie wiem jaki jest tego powód, ale obiecałam milczeć na Twój temat.

Pewnie gdybym nie była taka samotna przepędziłabym Cię na cztery wiatry. Wniosłeś jednak do mojego życia kolory. I pewną przygodę. Nasza znajomość jest interesująca i urozmaica mi dzień, nie chcę więc z niej zrezygnować.

Lecz kiedyś zacznę pytać, jak tylko się odważę. Chcę byś miał dla mnie wtedy odpowiedzi.
Jestem cierpliwa, ale chcę wiedzieć, że jest na co czekać.

Zainteresowana,

B.Z.

Listy

Witaj Gałganku,

Podoba mi się, że chcesz ode mnie dostawać te listy. Trudno się przestawić i trochę dziwne, że wrzucam je do własnej skrzynki, ale wiem, że je czytasz, ostatni list skomentowałeś. Długo o tym rozmawialiśmy.
Choć wciąż tyle przede mną ukrywasz.

Uznałam, że nie będę naciskać, nie chcę Cię spłoszyć, dobrze mieć Cię przy sobie. Pewnie masz swoje powody, by milczeć na swój temat, a sam wiesz jak dawno nie mogłam porozmawiać z nikim tak szczerze.

Strasznie dużo o sobie mówię… Nie za dużo?

Ty właściwie nie mówisz nic o sobie, głównie słuchasz co mówię i komentujesz, wyrażasz opinię… Jesteś trochę jak terapeuta.

Zastanawiam się bez przerwy dlaczego się pojawiłeś. To oczywiste, że mi nie powiesz, już do tego doszliśmy. Ale może kiedyś sama się domyślę? W końcu musisz mieć jakiś powód. Może potrzebujesz schronienia w pewne noce i mój pokój trafił Ci się przypadkowo? Albo ktoś Cię nasłał, jakaś dobra dusza, byś mi pomógł?

Tylko kto, przecież nie mam nikogo bliskiego. Zostałam sama na tym świecie.

Choć mogę powiedzieć, że mam Ciebie. Przynajmniej w pewnym stopniu.

Jesteś jak mój pluszak z dzieciństwa, któremu opowiadałam o wszystkich moich bolączkach i zmartwieniach.

Potem misiek zniknął, a ja przez długi czas myślałam, że ma mnie dość.

Czy ty też kiedyś znikniesz? Chyba musimy się po prostu przekonać na ile starczy ci cierpliwości do mnie.

Już nie mogę się doczekać na myśl o tym co nas czeka.

Niecierpliwa,

B.Z.

Początek

Drogi Gałganku,

Dlaczego pojawiłeś się tak późno? Wiesz jak inne byłoby moje życie, gdybym miała Cię od zawsze? Nigdy nie miałam tak wiernego i pomocnego przyjaciela.

A przy tym tak mądrego.

Chcę wiedzieć wszystko co Ty, chcę umieć wszystko co Ty, czy to w ogóle możliwe?

Pomóż mi być lepszym człowiekiem. Bez Ciebie nie umiałam się odnaleźć w tej skomplikowanej rzeczywistości, miałam wrażenie, że trwam w swej wygodzie z dnia na dzień. Czy byłam szczęśliwa? Nie wiem, mam za to pewność, że mogę być szczęśliwsza, że czeka mnie coś więcej. I to wszystko dzięki Tobie.

Dlaczego przychodzisz do mnie tylko w nocy? Dlaczego nie możemy pójść na spacer albo po zakupy? Chętnie poprosiłabym Cię, byś przyszedł po mnie, gdy skończę pracę albo wyciągnęła Cię do mojej ulubionej kawiarni. Mają tam książki! Całą masę książek. Jestem pewna, że by Ci się spodobało.

Jednak Ty nie chcesz o tym rozmawiać, zawsze mnie zbywasz i raz na jakiś czas, nocą, zakradasz się przez moje okno. Powtarzam sobie, że muszę być ostrożna, że taka sytuacja jest bardzo podejrzana… Ale potem zaczynamy rozmawiać i wszelkie moje lęki wobec siebie się rozwiewają. 

Za bardzo Ci ufam.

Proszę, udowodnij mi, że nie jestem głupia.
Że się nie mylę.

Czekam niecierpliwie na kolejną wizytę,

B. Z.

Witaj

Cześć, dzień dobry, witam.

Zapraszam Cię na moją przygodę z panem Gałgankiem. Wiele się wydarzyło, wiele się pewnie wydarzy, a Ty masz szansę być tego świadkiem.

Czym są Listy do Przyjaciela? Pewną formą opowieści, którą chciałam się zająć. Pewną przygodą z dawnych lat, trochę wspomnieniami. Najlepszym co mi aktualnie przychodzi do głowy.

Nie jest to nowy projekt, raczej poprawiony. Wszystko można zepsuć kiedy straci się do czegoś zapał.

Mam nadzieję, że czytając je będziesz miał równie silne emocje jak ja kiedy je pisałam.
Baw się dobrze,

B. Z.

Od autora:

Cześć, witam Cię na mojej stronie.
Co mogę powiedzieć: naprawdę mam dużą nadzieję na samorozwój, a te listy są w pewnym sensie częścią mnie. A takich rzeczy się nie porzuca, prawda?
W jakiś sposób trafiłeś/aś na tę stronę, mam więc nadzieję, że spodoba Ci się tu na tyle, że zechcesz pozostać na dłużej.
Miłego czytania

B. B. S.