Listy

Witaj Gałganku,

Podoba mi się, że chcesz ode mnie dostawać te listy. Trudno się przestawić i trochę dziwne, że wrzucam je do własnej skrzynki, ale wiem, że je czytasz, ostatni list skomentowałeś. Długo o tym rozmawialiśmy.
Choć wciąż tyle przede mną ukrywasz.

Uznałam, że nie będę naciskać, nie chcę Cię spłoszyć, dobrze mieć Cię przy sobie. Pewnie masz swoje powody, by milczeć na swój temat, a sam wiesz jak dawno nie mogłam porozmawiać z nikim tak szczerze.

Strasznie dużo o sobie mówię… Nie za dużo?

Ty właściwie nie mówisz nic o sobie, głównie słuchasz co mówię i komentujesz, wyrażasz opinię… Jesteś trochę jak terapeuta.

Zastanawiam się bez przerwy dlaczego się pojawiłeś. To oczywiste, że mi nie powiesz, już do tego doszliśmy. Ale może kiedyś sama się domyślę? W końcu musisz mieć jakiś powód. Może potrzebujesz schronienia w pewne noce i mój pokój trafił Ci się przypadkowo? Albo ktoś Cię nasłał, jakaś dobra dusza, byś mi pomógł?

Tylko kto, przecież nie mam nikogo bliskiego. Zostałam sama na tym świecie.

Choć mogę powiedzieć, że mam Ciebie. Przynajmniej w pewnym stopniu.

Jesteś jak mój pluszak z dzieciństwa, któremu opowiadałam o wszystkich moich bolączkach i zmartwieniach.

Potem misiek zniknął, a ja przez długi czas myślałam, że ma mnie dość.

Czy ty też kiedyś znikniesz? Chyba musimy się po prostu przekonać na ile starczy ci cierpliwości do mnie.

Już nie mogę się doczekać na myśl o tym co nas czeka.

Niecierpliwa,

B.Z.

10 myśli na temat “Listy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s